The usual, love? — Go on, it's on the house.
To co zwykle, kochany? — Poczęstuj się, na koszt firmy.
W historii
Rosie podnosi wzrok, widzi go, a po oficjalnym dystansie do klienta nie ma już śladu. Uśmiecha się szeroko i rzuca: The usual, love? — Go on, it's on the house.
Rosie
The usual, love? — Go on, it's on the house.
To niesamowity moment! Olek przestał być anonimowym klientem. The usual oznacza 'to co zwykle'. A słowo love to uroczy brytyjski sposób zwracania się do kogoś w sposób bardzo ciepły i potoczny, bez romantycznego podtekstu.
Poznaj to w historii
Ten zwrot pojawia się w lekcji:
Poziom pre-A1 · Lekcja 11